poniedziałek, 30 stycznia 2017

Po dłuuugiej przerwie

Witam :)
Plan realizuję. Zdjęć nie mam bo ciągle mi to gdzieś umyka. Włosy mam dłuższe, nawilżone bardziej niż wcześniej, jednak nadal szukam magicznego sposobu na pozbycie się zalegającego siana na głowie... Zima i noszenie czapek też daje popalić.

Fryzjera przesunę na termin wiosenny. Włosy mam w b. dobrej kondycji, jedynie rozdwojone mam te w okolicy twarzy. Efekt zniszczonych włosów jedynie daje fakt, że są z natury bardzo, bardzo suche.

I pytanie za sto punktów. Przed chwilą wyczytałam, iż włosy rosną szybciej podczas lotu samolotem. Ktoś coś wie na ten temat? Nie chce mi się wierzyć :D

Z używanych kosmetyków:

  • Używanie płynu do higieny intymnej z Rossmana daje czadu. Włosy się mniej niszczą, nie są aż tak sianowate, a skóra głowy nie przetłuszcza się tak szybko jak zwykle. 
  • Kallos bananowy <3 tru low :D Tanio i dobrze. W poczekalni mam również odżywkę z Dove. Generalnie staram się nie zasypywać łazienki kosmetykami i zapasami :D Tough life :P
  • Szampony Palmolive - sentyment z dzieciństwa, dziś kiszka. U mnie przyklap, przychlast i przytłuszcz u mojego chłopaka łupież jak diabli.
  • Ograniczyłam użycie kosmetyków - ograniczył mi się susz na głowie. Co za dużo to nie zdrowo.
  • Kończy mi się jojoba - nie wiem jaki kolejny olej kupić.
  • Silikony - <3
  • Elfa pharm, odżywka do włosów suchych i zniszczonych O'herbal - totalny kicz, robił NIC.

poniedziałek, 21 listopada 2016

Działam

Po półrocznej przerwie jadymy z tym koksem.

21.11.2016 rok

Założenie jest takie że za 3 miesiące idę do fryzjera. Przez ten czas:

  • ostro nawilżam włosy,
  • piję skrzyp i pokrzywę. Osobno - żeby przyjmować więcej płynów
  • jem jak najwięcej owoców 
  • będę dodawać do posiłków siemienia lnianego na tyle, żeby nie dostać ataku uczulenia
  • jeść różne pestki - dyni, słonecznika, goji
Drożdże mnie pokonały - fuj fuj fuj

czwartek, 16 czerwca 2016

Tak. Zakupki.

bezlitosne.pl
Ta. Dziś. Rossman. :V
Alterra, szampon do włosów dodający objętności. Papaja i bambus - ulubieniec.
Alterra, maska do włosów granat i aloes - pierwszy raz, ale liczę na dobre efekty
Elfa pharm, odżywka do włosów suchych i zniszczonych O'herbal - tego ustrojstwa jestem bardzo ciekawa.

Zaczęłam znów pić drożdże. Aktualnie ścięłam końcówki i moje włosy zaczynają pomału wyglądać zacnie. Dostrzegam grubość na końcach, a nie wysuszone ścierwka po sesji farbowań i rozjaśniania, aczkolwiek jeszcze mi trochu zostało.


poniedziałek, 6 czerwca 2016

Maseczka do włosów z jogurtem

Nawilżająca maseczka do włosów z jogurtem,

- kopiasta łyżeczka jogurtu
- trochę oleju jaki mamy pod ręką (ja dałam jojobę)
- trochę nafty kosmetycznej
- łyżeczka maski do włosów

mieszamy, nakładamy na włosy, na to foliowy czepek, ręcznik i trzymamy godzinkę lub dwie, zależy ile mamy czasu. Zmywałam baby dreamem. Maska daje efekt miłych, dociążonych włosów :)

Zapuśćmy się na wiosnę - pomiar

Moja pielęgnacja przez ten miesiąc nie różniła się prawie w ogóle od tej w poprzednim miesiącu.
Zewnętrznie kładłam co parę dni wcierkę Jantar oraz olejek jojoba z rycynowym na skórę głowy, po myciu odżywka w sprayu żółta Radicala oraz jedwab. Wewnętrznie przyjmowałam witaminę B i piłam mniej pokrzywy niż ostatnio, teraz nie piję jej już w ogóle. Robię przerwę. I zamierzam wrócić do drożdży.
Przyrosło mi znów 2 cm i teraz łącznie mam ok. 34 cm :) Włosy nie wypadają mi już tak bardzo jak wcześniej, jest postęp :)

Łącznie przez 2 miesiące uczestnictwa w akcji dorobiłam się 4 cm. Korzystałam z tych samych preparatów przez ten czas, czyli: wcierkę Jantar, olej rycynowy, olej jojoba, witaminę B i herbatkę z pokrzywy. Do tego dokładne wyczesywanie włosów i masaż głowy jak miałam czas i siłę.

niedziela, 22 maja 2016

Szampon alterra dodający objętości z papają oraz bio bambusem

Przejadł mi się baby dream.. oj przejadł. Trafiłam do Rossmanna i w promocji były szampony z Alterry. Kiedyś już używałam wersji z granatem i spodobała mi się. Tym razem padło na wersję z papają oraz bio bambusem powiększającą objętość włosów. Wybrałam go z tego względu, że moje włosy przy głowie wyglądają od pewnego czasu jakby je krowa liznęła..
Źródło zdjęcia
Umyłam nim w końcu włosy i jak?

Cudo, istne cudo. Po szamponie włosy odbijają się od nasady, są czyste, nie przetłuszczają się - co jest bardzo ważne w przypadku mojej łepetynki. Po umyciu dobrze się rozczesują. Polubiłam się z tym szamponem i będę go używać. 

Konsystencja fajna. Nie jest za gęsty, ani też nie za rzadki, wygląda jak przezroczysty żel. Wydajny. Zapach genialny, jak pomarańczowa oranżada z butelki do zwrotu :)

Na składach się nie znam. Szampon wybrałam głównie przez wychwalanie go na innych, konkretnych blogach włosowych, cenę (w promocji idzie go dorwać za 6/7 zł), i przez to, że lubi się z moimi włosami.

Ja też go polecam. Polecam również inne szampony tej serii. Warto wypróbować. To nie majątek, a może okazać się w pytkę. Dostępny w sklepach Rossmann.

poniedziałek, 16 maja 2016

Zapuśćmy się na wiosnę! Miesiąc po.

Akcję rozpoczęłam 06.04. Zewnętrznie starałam się stosować jak najczęściej wcierkę Jantar, co mycie nakładałam na skórę głowy olejek rycynowy zmieszany z olejem z jojoby, a na same włosy jojobę. Po myciu odżywka z ziaji kozie mleko, a po suszeniu jedwab green pharmacy dla ochrony kłaków. Wewnętrznie staram się jeść jak najwięcej warzyw i owoców, piję dwa razy dziennie herbatę z pokrzywy i dużo innych płynów a dwa tygodnie temu zaczęłam wcinać witaminę B complex w tabletkach. 
Niestety pisanie pracy magisterskiej (za 2 miesiące obrona), rozpoczęcie sezonu zaliczeniowego na studiach i urządzanie własnego (pierwszego hihi) mieszkania 200km od aktualnego miejsca zamieszkania i duży stres z tym związany nie wpływa dobrze na regularność dlatego wyżej przy metodach jakie stosuję z premedytacją napisałam, że "staram się". Niestety zaczęły mi również wypadać włosy. I to dużo jak na mnie.. Nie jest to 10 włosów przy każdym czesaniu tylko całe ich kłębki. Martwi mnie to, bo znów widać mini łysy placek na środku głowy, ale mam nadzieję, że przejdzie to na początku lata oraz po tym całym studiowo-życiowym szaleństwie.
Mój przyrost po miesiącu (06.05) to 2 cm, czyli teraz mam 32cm kudłów :)

Zdjęć teraz nie dam, bo mam mocno falowane włosy, które zawsze wyglądają inaczej. Co chwilę znajomi mnie pytają czy ścięłam włosy, a one se żyją własnym życiem :)
Dam porównanie po wakacjach :)